Kto twych stóp nie zobaczy
ten żyje w rozpaczy.
Kto ich nie pocałuje
niech całym sercem żałuje.
Ty jesteś mym Bóstwem
i dzięki Tobie dobrze wiem,
że wspanialszej na całym świecie
nigdzie wy wszyscy nawet nie znajdziecie.

Gdy rano się budzę
tuż przy twej nodze
Wtedy serduszko szybciej mi bije
nawet gdy z bólu się mocno wije,
bo bata czasem używasz,
dobrze, że rzadko się jednak na mnie wyżywasz.

Jem co mi rozkażesz
wącham co mi karzesz.
Dla ciebie wszystko zrobię
bo niestety ja sobie,
bez ciebie nie poradzę
w całej swej powadze
ogłaszam całemu światu
temu tam i temu tu
że bardzo Kocham Cię!!!

Moja Pani jest Piękną zgrabną blondynką. Ma delikatną skórę i jest prześliczna.
Jest niebiesko okom blondynką o anielskiej i delikatnej urodzie.
Na co dzień jest miłą, wrażliwą dziewczyna która chętni niesie pomoc innym.
Ale to tylko pozory.
Pod tym codziennym zachowaniem kryje się sroga i wyrachowana diablica która witką posługuje się tak jak by się z nią już urodziła w rączkach.

Jak wiadomo witki, bambusy i podobne rzeczy sieją największe spustoszenie na zadkach niewolników i pozostawiają ślady nawet do krwi.
Owszem na filmach z netu wygląda jak by to nie bolało, ale wierzcie mi to boli jak diabli jak się dostanie parę razy taką witką w zadek, a po każdym razie coraz bardziej.
No a dlaczego mówię, że wyrachowana i sroga diablica ???

Ponieważ raz wzięła do rączki dość grubego bambusa, którego miała ode mnie, następnie mnie przywiązała i waliła w mój zadek. Brzmi to softwarowo ale ona waliła tak mocno że złamała tego bambusa, ale oczywiście nie przeszkodziło to jej kontynuować zabawę.

Jeśli uważacie że przydomek sroga i wyrachowana diablica jest przesadzony to czytajcie dalej jakie pomysły ma moja Pani.

No to jak już zacząłem o chłostaniu to nie sposób mi nie powiedzieć, że raz moja pani cieniutką witką która ciągnie jak diabli postanowiła mnie ukarać. Już nie pamiętam za co to było, ale ślady na pupie miałem po tym dość długo (nawet do krwi).

Ale chyba największy hardkor jest dostać kablem od komputera, tym zasilającym. To raczej przyrząd do katowania jeśli spojrzeć na to z perspektywy femdom, ale moja Pani nie zawahała się przywiązać mnie do stołu i walić nim mnie po wewnętrznej stronie ud.

To by było na tyle jeśli chodzi o katowanie mnie.

Natomiast jeśli chodzi o poniżanie to jej metody są dużo bardziej wymyślne.

Jej ulubionym sposobem upokorzenia mnie jest kazać ją pocałować w bucik w dość zaludnionych miejscach, no a jeśli zrobię to za szybko to muszę jej buciki wylizać do czysta.

No a po takim spacerze moja Pani karze mi nurkować w swoich spoconych i wonnych stopach.

Ale przeważnie zanim nastąpi nurkowanie muszę znowu wyczyścić jej butki, najpierw z zewnątrz, co jeszcze jest do zniesienia, ale jak zrobię to nie dokładnie to muszę też wyczyścić podeszwy. Brzmi to może banalnie, ale nawet na pozornie czystej podeszwie jest tyle piachu że ojej, a oczywiście nie mogę go wypluć tylko muszę wszystko zawsze ładnie połykać. Raz nawet moja Pani kazała mi się położyć na podłodze na pleckach i kazała mi czyścić podeszwy swoich butków które trzymała mi nad twarzą, oczywiście dodam że było to po długim spacerze po deszczu. Wiec butki miała masakrycznie zabłocone a piach i błoto z nich wpadały mi w oczy.

O wąchaniu jej bąków to już nawet nie wspomnę, ale dodam tylko że po każdym takim bąku muszę zachwycać się jego pięknym zapachem co jest bardzo poniżające, a jeszcze do tego ta jej satysfakcja na twarzy i ten uśmieszek.

To tak właśnie wygląda moja Pani z mojej niewolniczej perspektywy.

Teraz pewnie się dwa razy zastanowicie zanim wylecicie pochopnie do niej z jakąś propozycją spotkania.
JEDNAK BARDZO SIĘ CIESZE ŻE JESTEM JEJ WŁASNOŚCIĄ!!! (jej czyli mojej Pani. i pewnie za to jej też mi się oberwie.

Nie dajcie się nabrać na pozory jakie ona stwarza, nick aniołek heheh aniołek lubiący posługiwać się witkami. Zauważyłem że moją Panią podnieca jak stękam, nie zależnie czy z podniecenia czy z bólu ona to chyba bardzo lubi, ale to moje osobiste spostrzeżenie nie potwierdzone żadnymi dowodami.

Mówi o sobie że nie lubi hardkoru a jak się pytam czy nie woli czegoś innego zamiast witki bo mniej boli to odmawia. A jak jej tłumacze że czymś innym będzie mogła mocniej uderzać bo mniej będzie boleć, to mówi że witką też może mocniej uderzać. Na co ja milknie bo wole się jej nie narażać bo faktycznie spróbuje kiedyś walić mocno witką wiec wole być grzeczny.

A tak z ciekawszych rzeczy to wczoraj moja Pani napisała mi na gg że ma ochotę mnie wychłostać. Zapytałem za co ? Co takiego zrobiłem że chce mnie wychłostać to odparła że ma ochotę widzieć jak zwijam się z bólu z jej kaprysu i płacze i błagam o litość.
Taki to z niej aniołek

Po przeczytaniu poprzedniego tematu pewnie niejedna Pani zastanowiła się jak jeszcze można karać niewolnika oprócz chłosty?

Wypisze poniżej rzeczy które zdecydowanie lubię i których nie cierpię i może te upodobania pokryją się z upodobaniami ich niewolników.

zdecydowanie nie lubię:
-Wąchać śmierdzących stóp mojej Pani ( lizać itd)
-Czyścic butów mojej Pani
-Wąchać śmierdzące buty mojej Pani
-Jeść to co podepcze wypluje opluje itd
-Jeść z miseczki jak pies
-Błagać swoją Panią o litość
-Widzieć satysfakcje w jej oczach jak robie coś upokarzającego
-Nie nawidze jak się ze mnie śmieje
-Jak krzyczy
-Kopie
-Bije
-Pluje
-Baczki każe mi wąchać i inne sierdzące rzeczy pochodzące z jej organizmu
-Błagać o coś czego nie lubię
-Spuszczać się w upokarzając sposób
-Przynosić mojej Pani bata jak wiem że mnie nim surowo ukara
-Być upokarzany przy osobach trzecich
-Jak moja Pani jest wredna i złośliwa ( mam nadzieje że nie dostane za to że tak dosłowanie napisałem że jest czasem wredna i złośliwa)
-Czuć że jestem bezsilny i zdany na laskę Pani

Ale problem polega na tym, jak karać w sposób napisany powyżej niewolnika żeby nie uciekł? żeby jadł np to co się mu podsunie??

Oczywiście pogrozić gorszą karą np chłostą.
Może za paroma pierwszymi razami taka groźba na niewiele się zda ale za którymś razem na pewno skuma że woli coś zrobić upokarzającego i niesmacznego niż być wychłostany.

Panie musicie bacznie obserwować swoich niewolników musicie zaobserwować jaki jest jego system lubienie i nienawidzenia w zabawach femdom. Co jest skuteczne a co nie.

A czego nigdy nie zrobię:
-Nie zjem żadnej wydzieliny (made in ja)
-i nie będę ubóstwiać czegoś co nie jest związane z moją Panią
Czyli to jest logiczne, tylko to co jest Pani, z nią związane i made in ona jest boskie.

A co taki sobie pospolity niewolnik jak ja lubi??:
-Całować swoją panią po cycuszkach lecz w sumie to nie godny jestem tego wiec raczej tego nie robie
-Spuszczać się jakoś normalnie w nie upokarzający sposób
-Patrzeć na swoją Panią
-Rozmawiać z nią i słyszeć ją

Lecz system nagród nie jest zbyt skuteczny wiec lepszy jest system odbierania nagród połączony z karą.

To tyle jak na dzisiaj. Nie ma sensu żebym bardziej się tu rozpisywał bo przecież każdy ma swoje upodobania, ale mam nadzieje że jeśli jakaś początkująca Pani chcącą się doszkolić teoretycznie w tresurze i poznawaniu swego psa znalazła tu coś interesującego.

Teraz mi się przypomniało parę ciekawych rzeczy jakie robiła ze mną moja Pani.
Ta moja aniołkowata Pani strasznie uwielbia wkładać mi w pupę świeczkę. No może przesadziłem z tym że aż tak bardzo uwielbia bo dopiero robiła mi to raz, ale za to nie ma umiaru. Wciska i wciska głęboko i nie interesuje ją to że już dalej się nie da.
Ostatnio nawet jak wcisnęła mi świeczkę i zaczęła mi się ona sama wysuwać z pupci bo czymś śliskim ją posmarowała chyba wazeliną ale tego mi nie zdradziła i stała nade mną z wielką i długą witką i powiedziała że jak mi świeczka wypadnie to pożałuje. Całe szczęście nie dotrzymała słowa. Ponieważ świeczka się wysunęła i spadła na podłogę. i nic.

No ale zanim postanowiła wsadzić mi świeczkę w pupcie to już próbowała włożyć obcas ale bardzo stękałem i błagałem o litości wiec się zlitowała. I całe szczęście bo taki metalowy obcas jak jest mocno wychodzony to robi się bardzo szorstki na końcu.

No tak oszczędziła wtedy mój zadek ale moje sutki nie zostały wtedy przez nią zapomniane. Położyła mi te szorstkie na końcach jak papier ścierny obcasy i zaczęła przyciskać i kręcić nimi raz w lewo i raz w prawo. Masakra!! Sutków nie mogłem przez 3 dni dotknąć tak mnie bolały.
Ale dużo bardziej bolały mnie żebra bo miałem na nich odciski ( albo siniaki nie wiem co to było) bo postanowiła sobie Moja Pani pochodzić po mnie w butach na obcasach.

To chyba było by na tyle jeśli chodzi o hardcorowe wybryki mojej Pani ze mną, a jak mi się coś nowego przypomni lub coś nowego zrobi ze mną moja Pani to napisze.

Długo nie trzeba było czekać. Już mi się przypomniało, co prawda jest to opisane w jednym z opowiadań mojej Pani ale moim zdaniem to było hardcorowe wiec to tu w skrócie opisze.

Albo w sumie to już mi się nie chce, dotyczyło to obciachu jaki mi zrobiła na pewnej wiosce.

Jak kogoś to interesuje to odsyłam do opowiadań mojej Pani