Drukuj
Kategoria: Artykuły perszinga
Odsłony: 39

Moja Pani jest Piękną zgrabną blondynką. Ma delikatną skórę i jest prześliczna.
Jest niebiesko okom blondynką o anielskiej i delikatnej urodzie.
Na co dzień jest miłą, wrażliwą dziewczyna która chętni niesie pomoc innym.
Ale to tylko pozory.
Pod tym codziennym zachowaniem kryje się sroga i wyrachowana diablica która witką posługuje się tak jak by się z nią już urodziła w rączkach.

Jak wiadomo witki, bambusy i podobne rzeczy sieją największe spustoszenie na zadkach niewolników i pozostawiają ślady nawet do krwi.
Owszem na filmach z netu wygląda jak by to nie bolało, ale wierzcie mi to boli jak diabli jak się dostanie parę razy taką witką w zadek, a po każdym razie coraz bardziej.
No a dlaczego mówię, że wyrachowana i sroga diablica ???

Ponieważ raz wzięła do rączki dość grubego bambusa, którego miała ode mnie, następnie mnie przywiązała i waliła w mój zadek. Brzmi to softwarowo ale ona waliła tak mocno że złamała tego bambusa, ale oczywiście nie przeszkodziło to jej kontynuować zabawę.

Jeśli uważacie że przydomek sroga i wyrachowana diablica jest przesadzony to czytajcie dalej jakie pomysły ma moja Pani.

No to jak już zacząłem o chłostaniu to nie sposób mi nie powiedzieć, że raz moja pani cieniutką witką która ciągnie jak diabli postanowiła mnie ukarać. Już nie pamiętam za co to było, ale ślady na pupie miałem po tym dość długo (nawet do krwi).

Ale chyba największy hardkor jest dostać kablem od komputera, tym zasilającym. To raczej przyrząd do katowania jeśli spojrzeć na to z perspektywy femdom, ale moja Pani nie zawahała się przywiązać mnie do stołu i walić nim mnie po wewnętrznej stronie ud.

To by było na tyle jeśli chodzi o katowanie mnie.

Natomiast jeśli chodzi o poniżanie to jej metody są dużo bardziej wymyślne.

Jej ulubionym sposobem upokorzenia mnie jest kazać ją pocałować w bucik w dość zaludnionych miejscach, no a jeśli zrobię to za szybko to muszę jej buciki wylizać do czysta.

No a po takim spacerze moja Pani karze mi nurkować w swoich spoconych i wonnych stopach.

Ale przeważnie zanim nastąpi nurkowanie muszę znowu wyczyścić jej butki, najpierw z zewnątrz, co jeszcze jest do zniesienia, ale jak zrobię to nie dokładnie to muszę też wyczyścić podeszwy. Brzmi to może banalnie, ale nawet na pozornie czystej podeszwie jest tyle piachu że ojej, a oczywiście nie mogę go wypluć tylko muszę wszystko zawsze ładnie połykać. Raz nawet moja Pani kazała mi się położyć na podłodze na pleckach i kazała mi czyścić podeszwy swoich butków które trzymała mi nad twarzą, oczywiście dodam że było to po długim spacerze po deszczu. Wiec butki miała masakrycznie zabłocone a piach i błoto z nich wpadały mi w oczy.

O wąchaniu jej bąków to już nawet nie wspomnę, ale dodam tylko że po każdym takim bąku muszę zachwycać się jego pięknym zapachem co jest bardzo poniżające, a jeszcze do tego ta jej satysfakcja na twarzy i ten uśmieszek.

To tak właśnie wygląda moja Pani z mojej niewolniczej perspektywy.

Teraz pewnie się dwa razy zastanowicie zanim wylecicie pochopnie do niej z jakąś propozycją spotkania.
JEDNAK BARDZO SIĘ CIESZE ŻE JESTEM JEJ WŁASNOŚCIĄ!!! (jej czyli mojej Pani. i pewnie za to jej też mi się oberwie.

Nie dajcie się nabrać na pozory jakie ona stwarza, nick aniołek heheh aniołek lubiący posługiwać się witkami. Zauważyłem że moją Panią podnieca jak stękam, nie zależnie czy z podniecenia czy z bólu ona to chyba bardzo lubi, ale to moje osobiste spostrzeżenie nie potwierdzone żadnymi dowodami.

Mówi o sobie że nie lubi hardkoru a jak się pytam czy nie woli czegoś innego zamiast witki bo mniej boli to odmawia. A jak jej tłumacze że czymś innym będzie mogła mocniej uderzać bo mniej będzie boleć, to mówi że witką też może mocniej uderzać. Na co ja milknie bo wole się jej nie narażać bo faktycznie spróbuje kiedyś walić mocno witką wiec wole być grzeczny.

A tak z ciekawszych rzeczy to wczoraj moja Pani napisała mi na gg że ma ochotę mnie wychłostać. Zapytałem za co ? Co takiego zrobiłem że chce mnie wychłostać to odparła że ma ochotę widzieć jak zwijam się z bólu z jej kaprysu i płacze i błagam o litość.
Taki to z niej aniołek